Strzała mniej szybko dobiega do celu;

Takem złamany był od wrażeń wielu,

Tyle wzdychałem i płakałem tyle,

Że głos w swym przejściu spóźnił się o chwilę.

Wtem ona: «Kiedy iskrę po iskierce

Wciąż dorzucając do twych żądz niewinnych,

Miłością dobra zatliłam twe serce,

Po którym żądza nie widzi dóbr innych;

Mów, jaki łańcuch lub przekop głęboki

Na drodze dobra zatrzymał twe kroki,