Żeś musiał stracić nadzieję iść dalej?

Jakie korzyści i jakie pieszczoty

Urzekły ciebie, że wstyd cię nie pali

Ciągle uganiać tak błędne przedmioty?»

Westchnąłem gorzko, usta zmordowane,

Jąkając słowa krótkie i urwane,

Ledwo dość miały sił do odpowiedzi.

Płacząc, mówiłem: «Obecne rozkosze

Dawny mój zapał studziły po trosze,

Odkąd twarz twoja skryła się przede mną».