A gryf wóz święty targnął siłą całą,

Choć na nim żadne pióro nie zadrżało.

Dama, co dla mnie w bród ze mną szła rzeką,

Stacyjusz555 i ja szliśmy niedaleko

Za kołem, które łuk mniejszy pisało556,

I szliśmy wielką, dziś pustą dąbrową,

Przez błąd wierzącej w poradę wężową,

Pieśnią aniołów mierząc swoje kroki.

Gdyśmy do tyla zaszli w las głęboki.

Jak na potrójny rzut strzały w strzelnicę,