Z wozu zstąpiła na dół Beatryce.
Wtem «Adam! Adam!» szmer zamruczał głuchy,
Wszyscy pień drzewa otoczyli suchy,
Z liści i kwiatu z dawna obnażony557;
Czub drzewa tylko liściami558 odziany,
Wzwyż rozszerzając obwód swej korony559
Mógłby zadziwić leśne Indiany.
«Dwoisty gryfie, bądź błogosławiony!
Że nie rozdarłeś dziobem tego drzewa560:
Słodki smak jego, lecz Adam i Ewa