Czuli, jak jadem paliło ich trzewa561

Wokoło drzewa tłum szemrał tym śpiewem,

Gryf odpowiadał na ten szmer w te słowa:

«Tak się nasienie wszelkiej prawdy chowa».

I zaraz po tej uciętej przemowie,

Wóz pod to drzewo, po swych liściach wdowie562,

Zatoczył dyszlem i rzucił pod drzewem,

Z którego wóz ten zrobiony był rdzeni563.

A jak rośliny nasze, gdy stojące

Za znakiem Ryby wyiskrza się słońce564,