A ona: «Wstydem nie czerwień twej twarzy,

Abyś nie mówił jak człowiek, gdy marzy.

Wiedz, że spód wozu strzaskany przez smoka

I był, i nie jest zarazem dla oka583,

Lecz żeby grzesznik nie roił, jak roi,

Że bożą zemstę potrawą ukoi584.

Orzeł, co tyle ronił piór, nie będzie

Zawsze bezdzietny! Choć wóz w ślepym błędzie

Złudzony piór tych ozdobą zwodniczą,

Stał się potworą, a potem zdobyczą.