Gdy krok twój rzeźwy poczujesz i lżejszy,

Gdy ci jej stromość zda się tak łagodną,

Że jako łódka pochyłością wodną,

Będziesz tak szybko śliznął się jej ścianą,

Natenczas staniesz u kresu twej drogi:

Tam ciebie czeka wypoczynek błogi,

A miej, co mówię, za rzecz niekłamaną».

Mistrz kończył mówić, a wtem głos od razu

Od skał odbity te słowa wyrzucił:

«Siądźcie, znużonym odpocząć przystoi».