Ile tam w życiu przeżyłem bez nieba57.
Bo odłożyłem, lenistwem zatruty,
Na kres ostatni żal mojej pokuty.
Chyba, że serce tam w łasce żyjące,
Przyszle58 tu za mną modlitwy gorące;
Bo tu daremny pacierz mego ducha
Lub jaki inny, gdy niebo nie słucha».
Wirgili pnąc się po skałach wysoko,
Wołał: «Chodź za mną, widzisz jak dotyka
Idące słońce łuku południka.