Że nikt twych kości wyszukać nie może?»
Duch mówił dalej: «U stóp Kasentinu,
Gdzie Archiano z śniegów Apeninu
Żywą krynicą spada przy klasztorze
I w falach Arna bezimienny ginie,
Przyszedłem z grotem uwięzłym w mej szyi
I tam, krwią z rany brocząc po dolinie,
Skonałem w ustach z imieniem Maryi.
Co powiem, odnieś ludziom prawdę całą;
Gdy ducha mego przyjął anioł boży,