Gdyś patrzał ku nam». — On na to ni słowa

Nie odrzekł wzajem i tylko w milczeniu

Spoglądał na mnie jak lew, gdy spoczywa.

Mistrz się też k’niemu84 zbliżył i odzywa

Pytając drogi, jeśliby ją wiedział.

Lecz on i na to nic nie odpowiedział

I twarz wciąż była dumna i surowa.

Aż sam nas w końcu spytał, ktośmy byli,

Z jakiego kraju i miasta. Wirgili

Zaczął: «Mantua...85», lecz zaledwo zdołał