W następcach twoich, żeś wespół z twym ojcem

Łupem się tylko chcąc indziej spanoszyć,

Dozwolił wrogom piękny kraj spustoszyć,

Kraj, co był rajskim waszych państw ogrojcem.

Przyjdź i spójrz teraz, człowieku bez serca,

Spójrz na Montekich i na Kapuletów,

Na ród Monaldich i na Pilipisków,

Przyjdź twych przyjaciół bronić od sztyletów

I od publicznych ich krzywd i ucisków.

Patrz! jak bezpieczny rząd w Santafiorze!