Ateny, Sparta, te starego świata
Prawodawczynie, cóż są obok z tobą,
Co tyle nowych praw tworzysz bez liku
I tak je cienko przędziesz w twojej radzie,
Że coś zaledwo sprzędła w październiku,
Jak nić pajęcza rwie się w listopadzie!
Przypomnij tylko, na twoją zaletę,
Ileś to razy zmieniła w tym czasie
Prawa, zwyczaje, ubiór i monetę;
Sam twój rząd nowym wciąż jest — lub być zda się