— «Wprzódy nim dusze godne wniebowzięcia
Na wierzch tej góry zaczęły wędrować91,
Oktawian Cezar kazał mnie pochować
W uczciwym grobie; ja jestem Wirgili,»
Mówił, «dla nieba umarłem na wieki,
Nie z winy grzechu, lecz żem nie miał wiary».
Jak ten, którego rzecz dziwna uderzy,
Widzi i patrzy jak na widmo mary,
Woła: jest, nie jest! na końcu uwierzy,
Takim Sordello był w ciągu rozmowy;