Lecz patrz, dzień w swoim nachyla się biegu,

Iść tam wysoko i nocą nie radzę96,

Lepiej pomyśleć o dobrym noclegu.

Tu od nas w prawo zebrane są duchy

W pustym ustroniu, kąt cichy i głuchy;

Jeśli się zgadzasz, do nich zaprowadzę,

A będziesz rad z ich uprzejmej gościny.

— «Jak to?» mistrz mówił, «czy w nocne godziny,

Nie wolno wchodzić na skał tych wyżynę?

Czy siłę traci w noc stopa idąca?»