W końcu w triumfie strąci ją do piekła,

Skąd pierwsza zazdrość na świat ją wywlekła.

Teraz ci radzę dla twojego dobra,

Idź za mną, będę twoim przewodnikiem24

I przeprowadzę przez królestwo wieczne.

Tam płacz posłyszysz z rozpaczy wykrzykiem,

Tam starożytne ujrzysz potępieńce,

Co o śmierć drugą wołają w swej męce25,

I tych, co radzi w płomieniu goreją

Z cichym wytrwaniem, bo żyją nadzieją