I wszystkich brudem skalanych podobnym!

Pierwszy fałsz zasię niszczy miłość świętą,

Wszczepioną w serca pociągiem osobnym;

Niszczy uczucie jej pokrewne, wiarę,

A z której ufność wzajemna wynika.

Dlatego w kręgu najmniejszym za karę,

W tym środku światów, którego dno ciasno

Razem jest gruntem pod miasto ogniste,

Kto zdradził, cierpi męki wiekuiste».

A ja: «Twe słowa, mistrzu, są dość jasne.