Jak bóbr do walki po pas wynurzony,

W kraju, gdzie żyją żarłoczne Teutony254,

Tak zajmowała ta bestyja dzika

Brzeg, co step piasków granitem zamyka.

Całym ogonem potwór na wiatr miotał,

Jak skorpion żądłem zatrutym migotał,

A wódz mi mówił: «Teraz nam z wybrzeży

Zstąpić przystoi, gdzie ten potwór leży».

I schodząc w prawo (któż ostrożność zgani?),

Jeszcze dwa dałem kroki tym wybrzeżem