Wczora, o ile zapamiętać mogę,

Tysiąc dwusetny sześćdziesiąty szósty

Rok się zakończył, gdy mostu upusty

Runęły w gruzy i drogę przerwały325.

Szlę326 mych szatanów, ażeby patrzały,

Czy kto nie wytknął głowy na powietrze;

Idźcie więc z nimi, was ich moc nie zetrze,

Przy nich was żadna nie spotka przygoda.

A wam ja karność zalecam w pochodzie:

Waszym naczelnym będzie Jeżobroda327,