Ile tam wężów krzyż dźwigał Centaura,

Skąd się poczyna człowiecza figura.

Na jego barkach z rozpiętymi skrzydły,

Buchając ogniem, siedział smok obrzydły,

Kto się doń zbliżał, trząsł żary na ziemię.

Mistrz rzekł: «To Kakus w Centaura postaci,

Z jego przyczyny awentyńskie skały

Często się krwawą posoką zbrukały;

On się oddzielił od reszty swej braci,

Bo jak wilk chytrze pasterzy napadał,