A mistrz: «Rad spełnię chwalebne życzenia,

Lecz trzymaj język na wodzy milczenia;

Ja mówić będę, odgadłem twe myśli;

Bo ci grzesznicy w uprzedzeniu dzikiem

Może, jak Grecy, wzgardzą twym językiem?»

Gdy płomień do nas zbliżył się, mistrz chwilę

I miejsce k’temu wybrawszy stosowne,

W tych słowach usta otworzył wymowne:

«Wy, w jednym ogniu jak dwóch w jednym ciele,

O, jeśli miła wam mało czy wiele,