Podobnie jako gród ich zbudowany

Pomiędzy górą a doliny szyją,

Między niewolą a wolnością żyją.

Teraz kto jesteś? Mów, o, nie bądź twardy!

Względność umieją szanować Lombardy,

Mnie mówiącemu odpowiedz nawzajem».

Płomień sczerwieniał trochę swym zwyczajem,

Wierzch zaostrzony tam i sam obrócił,

Tchnął i wśród iskier te słowa wyrzucił:

«Gdybym ja mniemał, że tu z gościem gadam,