Wielkiej pustyni, wśród której oazy

Poczęty człowiek żył i zmarł bez zmazy520.

Gdy tam jest wieczór, tu nam ranek świeci:

Ten, po którego szczeblowałem521 szczeci522,

Jak stał, tak stoi wbity między lody.

Strącony, tędy snadź on z nieba spadał523,

Ląd, co z tej strony pokazał się wprzódy,

Ze strachu pasem otoczył się wody;

Od Lucyfera uciekając może,

Gdy bliżej naszej półkuli osiadał,