Mówiąc o rzeczach niejednych z zapałem,

O których milczeć tak pięknie w tej chwili,

Jak było pięknie mówić, gdzieśmy byli.

Stał świetny zamek z darniowym tarasem,

Mur siedmiorakim otoczył go pasem59,

Strumień okrążał falami bystremi,

Przeszliśmy po nim jak po twardej ziemi:

I przez bram siedem, i z siedmiu mędrcami

Wszedłem na łąkę usłaną kwiatami.

Tam inne cienie snuły się przed nami,