Miłą nam będzie ta chwila spoczynku».
Potem gdy moje oczy się podniosły,
Do mojej Pani, kiedy jej spojrzenie
Odpowiedziało mi przez przyzwolenie,
Spojrzałem w światło, co z taką miłością
Mówiło do mnie. Z uczucia wielkiego
«Mów, ktoś jest?» ledwom przemówił do niego.
Kiedym doń mówił, blaski jego rosły
Rozpromienione nową wesołością
I rzekło do mnie, świecąc promieniście: