— «W części Włoch głośnej z zepsucia i wrzawy,

Między Rialto od morskiej zatoki

A strumieniami Brenty i Piawy,

Jest ląd wzniesiony, wzgórek niewysoki,

Skąd płomień mały zstąpił iskrą marną,

W końcu się rozdął na żagiew pożarną,

Kraj wokół strawił w płomieniu i dymie.

Oboje wiedziem ród z jednego gniazda,

Ja świecę tutaj, Kunizza na imię,

Bo mnie swym blaskiem podbiła ta gwiazda.