Utkwione we mnie Beatrycze oczy

Chęć mą przydługim drażnioną pragnieniem

Uspokoiły słodkim przyzwoleniem.

«O! Przemów» rzekłem: «mów, duchu szczęśliwy,

Słowami twymi daj mi dowód żywy,

Że moich myśli świeci odblask w tobie».

I rzekła światłość dla mnie jeszcze nowa138,

Ze środka sfery, skąd wprzód szły jej słowa,

Z radością zwykłą szlachetnej osobie,

Co dobrze czyniąc, raduje się w sobie.