Widząc tak w tobie, jak ty widzisz we mnie».

Duch począł mówić wyzwany przeze mnie:

— «Największy padół zalany wodami149,

Co się nie mogły zmieścić w Oceanie

Opasującym ziemię ramionami,

Co pod południk idąc przeciw słońca,

Z zachodu na wschód ciągnie się bez końca,

Tego padołu na jednym z wybrzeży

Moja rodzinna Marsylija leży,

A która niegdyś, w czym wieczna jej chwała,