Z instynktów jeden masz w ognia iskierce,
Którą coś ciągnie pod księżyc w podniebie:
Ten żywszym biciem porusza nam serce,
Ten ziemię ściska i zbiera ją w siebie.
Łuk tych instynktów wypuszcza swe groty
Na bezrozumne i wyższe istoty
Przez duch i miłość; Ten, co nim tak mierzy,
Opatrznym światłem niebo wypogadza19
Gdzie pierwsze Rucho jak najchyżej bieży.
I moc tej struny teraz nas tam niesie,