Która kieruje lecące z niej strzały,

Ażeby wszystkie do celu leciały,

Aby utkwiły w wesołym ich kresie.

Lecz jako forma często się nie zgadza

Z myślą wylęgłą ze sztukmistrza ducha,

Bo na odpowiedź cielesność jest głucha;

Tak często zbacza z kierunku stworzenie,

Które choć w taki sposób prowadzone,

Ma moc na drugą pochylić się stronę;

Jak widzim ogień spadający z chmury,