Których przedsmakiem twe łaknienie łechcę.

Stawię przed tobą pełną wina czaszę,

Sam gaś pragnienie, ja ci nie ugaszę:

Bo teraz przedmiot mojego pisania

Wszystkie me siły i duch mój pochłania.

Ten wielkorządca natury164, co mierzy

Czas swoim światłem, krążył z zodyjakiem165,

Tam gdzie wóz godzin co najchyżej bieży.

Jak nie spostrzega człowiek, jakim szlakiem

Myśli przychodzą, szybkie ducha gońce,