Tak nie postrzegłem, jak wstąpiłem w słońce.
A Beatrycze, której postęp w czasie
Z dobrego w lepsze wymierzyć nie da się,
Ona, co blask swój sama z siebie bierze,
Jakim świeciła blaskiem na tej sferze,
Nikt pojąć, ja bym opisać nie zdołał,
Gdybym duch w pomoc i sztukę przywołał.
Lecz można wierzyć i przystoi żądać,
Aby na moją wiarę ją oglądać:
A jeśli skrzydeł wyobraźnia nasza