Do wysokości takiej nie podnasza,

Nic w tym dziwnego; nikt do tak wysoka,

Aż poza słońce nie wytężył oka.

Była to czwarta rodzina166, rodzina,

Którą jej Ojciec karmi bez łaknienia,

Ich oświecając światłem objawienia,

Jako się z Niego Duch i Syn poczyna,

Wtem Beatrycze mówiła: «Bez końca

Dziękuj i módl się do aniołów słońca167

Że ciebie skrzydłem niecielesnej jazdy