Światłość, od której twój wzrok odwrócony
Spogląda na mnie, to duch Segijera180
Żałującego, że późno umiera.
On zawiść mędrców podrażnił Sorbony,
Gdy wśród Paryża młode zagrzał głowy,
Przez wykład swoich sylogizmów nowy».
Jak na wołanie zegara z snów łoża
Oblubienica jak świt wstaje Boża181,
Oblubieńcowi by jutrznię odśpiewać:
I w tym z dwóch chórów zacznie się wylewać