Z ust nimfy, którą tak miłość strawiła202,
Jako poranne mgły przetrawia słońce)
Jak łuki, mówię, niebieskiego stropu,
Co było ludziom znakiem wróżb weselnych,
Przymierza z niebem, gdy Bóg rzekł Noemu,
Że już nie będą mieć nigdy potopu;
Równie dwa wieńce tych róż nieśmiertelnych
Nas okrążyły, a pierwszy drugiemu,
Zewnętrzny krąg był równy wewnętrznemu.
Gdy ten korowód piesień203 i płomieni,