Zlany z pieszczących głosów i promieni,
Wstrzymał się zgodnie (jak woli człowieka
Oboich oczu posłuszna powieka,
Co się zamyka razem i otwiera),
Ze świateł nowych, jedna światła sfera
Powiała głosem jakby dźwiękiem słowa,
Ażem się zwrócił, skąd te dźwięki wiały,
Jak do bieguna igła magnesowa.
I rzekła204: «Miłość, co mnie piękną robi,
O innym wodzu radzi wejść w rozmowę,