Teraz co mówię, zwróć na to baczenie;
A moje słowa i twoje wierzenie
Zetkną się w prawdzie węzłem rozumowym,
Jak kół promienie w ich punkcie środkowym.
Co jest i nie jest w śmiertelnej kolei239,
Co nie umiera i co umrzeć może,
Jest tylko blaskiem tej arcyidei,
Z jaką w połogu jest kochanie boże.
Bowiem ta światłość żywa, co wytryska
Z rozpromienionej potęgi ogniska,