Słońca, gdy wschodzi na widnokrąg czysty258.
Jak na początku wieczornego zmroku
Nowe nam światła rzęśnieją259 z obłoku,
Co być i nie być wydają się oku;
Zdało się, że nowe widziałem istoty,
Tworzące jakby obwód światła złoty,
Opasujący te dwa kołowroty;
Świętego ducha odblask rzeczywisty!
Którego blaski tak się razem wzmogły,
Że ich me oczy wytrzymać nie mogły.