Modlitwą, wspólną wszystkim sercom mową,
Bogu za łaskę dziękowałem nową.
Jeszcze w mym sercu zarzewie jej tliło,
Czułem, że była przyjętą i miłą.
Bo światła tak się wydały zatlone261
Wśród dwóch promieni i takie czerwone,
Ażem rzekł: «Jak ty je zdobisz, o słońce!»
Jak droga mleczna z gwiazd plejadą całą
Wielkich i małych, swą liniją262 białą
Biegunów świata dotykając końce,