Mówił przeze mnie niepojęte rzeczy;

Treść jego mowy tak była głęboka.

On nie z rozmysłu, aby mówić ciemno,

Lecz z konieczności snadź277 je krył przede mną,

Bo wyższe były nad rozum człowieczy.

Lecz gdy łuk strunę odpuścił zapału,

By lot słów zniżyć do celu pomału,

W jaki wbić wolno strzałę rozumową,

Pierwsze, com pojął, takie było słowo:

«Chwała niech będzie w Trójcy Jedynemu,