Odtąd gdy próżny chwaliłem się z ciebie,

Tam gdzie nie błądzą żądze, mówię, w niebie.

Ty jesteś płaszczem, co szybko się skraca,

Jeśli z dnia na dzień zasługa lub praca

Nowego sukna dla cię nie przykroi,

Czas mknie z nożycą wkoło poły twojej.

Od Wy299, co pierwszy Rzym użył w swej mowie,

A które potem jego potomkowie

Z nowożytnego wygnali języka,

Począłem mówić: przeto Beatryce