Ów ród nowotny319, co z głupstwa i pychy
Jak smok srożeje, kto odeń ucieka,
Pokaż mu zęby lub kiesę z daleka,
Stoi przed tobą jak baranek cichy;
Już wzrastał w górę, ale z krwi tak lichej,
Aże się zmarszczył Ubertin Donato,
Gdy go teść jego pokumał z krwią taką.
Już z Fiesoli przybył Kaponsako,
Kupczyć na rynku towar przemycany;
Już jakiś Gjuda, jakiś Infangato