Zamknięta w świetle, lecz widna z uśmiechu
Tejże światłości, w której się zamyka.
— «Przygodne rzeczy, co przypadek tworzy
W granicach zmysłów, w świecie podsłonecznym,
Wszystkie pod wzrokiem kształtują się wiecznym,
Lecz zeń konieczność nie więcej wynika,
Jak obraz łodzi z oka podróżnika,
Płynącej prądem swobodnym potoku:
Zeń, jak z organu harmonija329 słodka
Wchodzi do uszu, odbija w mym oku