Grot przewidziany nie tak nas kaleczy».

Z woli mej Pani tak mówiłem śmiało

Do światła, co wprzód ze mną rozmawiało,

Wyznając przed nim moją żądność całą.

I nie przez ciemną słów myśli zawiłość,

Jaką wyrocznie starożytne słyną,

Straszące ludy ogłupiałe w grzechu,

Wpierw nim odkupił świat Baranek Boży,

Lecz jasnym słowem, treściwą łaciną,

Odpowiedziała ta ojcowska miłość,