«Synu,» rzekł w końcu «oto są przyczyny,
Dlaczegoś słyszał wróżby rozmaite,
Oto zapadnie przed tobą ukryte
W czasie, co pędzi lata, dni, godziny.
Nie zazdrość ziomkom ich złości i zdrady,
Nim wyszaleje wściekłość ich zawzięta,
Dożyjesz przez nich zasłużonej chłosty».
Gdy znak milczeniem dała dusza święta,
Że już dosnuła wątek swej rozmowy,
Do której dałem pierwszą nić osnowy;