A jeszcze w niego trzyma oczy wryte,
Tak orzeł wisiał w powietrznej przeźroczy,
Tak ja ku niemu podnosiłem oczy.
Złożonym pierzem z dusz wielu powiewał,
Latając wkoło, tak do siebie śpiewał:
«Pieśń moja, ludzie, dla was niepojęta,
Jak ciemna dla was sprawiedliwość święta».
Potem te Ducha Świętego zapały
Spoczęły w godle, które legiami
Rzymskimi niegdyś straszyło świat cały.