Ten, co najbliżej mego dzioba stoi,

Po stracie syna pocieszył żal wdowi391,

Ile kosztuje, poznał z doświadczenia,

Niebieskich uciech, ziemskiego cierpienia,

Nie być z owczarni miłej Chrystusowi.

Patrz, ten, co świeci, gdzie brew łuk podnasza,

Szczerą pokutą wobec Izajasza,

Zwlekł na lat wiele swój kres ostateczny392,

Wie, że sąd nigdy nie zmienia się wieczny,

Chociaż na ziemi modlitwa gorąca