Starczył mi, teraz dwóch czuję potrzebę,
Na resztę drogi i trudów wędrowca4.
Znijdź5 do mnie, niech mnie twój zapał unosi,
Z jakim hardego członki Marsyjasza6
Rad dobywałeś żywe z ich pokrowca7.
O boska siło! Gdy mnie rzeczywiście
Natchniesz do tyla, że pieśń moja z chwałą
Błogosławionych królestwa wyśpiewa
Cień, który wrył się w moją duszę całą;
Ujrzysz, jak przyjdę do stóp twego drzewa,