Trzy razy, jakby wieńcem błyskawicy,

Z pieśnią tak boską, że jako niemowa

W mej wyobraźni na to nie mam słowa;

Dlatego pióro wysileniem dysze

I skacze tylko, lecz o niej nie pisze;

Bo wyobraźni naszej słabe skrzydło,

Mdłą jest słów barwa na to malowidło.

«O święta siostro! Głos twej prośby szczery

Duch mój odrywa od tej pięknej sfery».

Tak święty płomień z środka swego koła