Była tak dobrze pojętą, tak czystą,
Rozum wasz nigdy nie byłby sofistą».
Duch tchnął te słowa z miłością strzelistą.
A potem dodał: «Próbę doskonałą
Wagi i ceny dałeś tej monety,
Lecz powiedz szczerze, czy masz ją w swej kiesie467?»
Ja na to: — «Mam ją tak świeżą i całą,
Że podejrzewać jej stępla nie chce się».
W kolei z światła powiał głos wymowny:
«Skąd ci się dostał klejnot tak kosztowny468,