Mów, czym jest ona, skąd ci przyszła ona?
Mów, jak wykwita z głębi twego łona?»
Tak druga światłość jeszcze przemówiła.
A ta, co lot mój tak wysoko wzbiła.
Odpowiedź moją sama uprzedziła:
«Wojującego żaden syn Kościoła
Odeń czuć więcej nadziei nie zdoła;
Jak na tym słońcu zapisano stoi,
Co nas ubiera w blask światłości swojej.
Przeto z Egiptu przyjść mu dozwolono,